Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Królowa śniegu - Problematyka

Kay – jeden z główny bohaterów baśni Andersena – początkowo był dobrym, normalnym dzieckiem, wrażliwym na piękno otaczającego go świata. Lubił bawić się z innymi dziećmi, np. z Gerdą, i cieszył się, kiedy tylko mogli ze sobą przebywać. Zaszła w nim jednak ogromna zmiana, kiedy został ugodzony (w oko i w serce) odłamkami diabelskiego zwierciadła. Od tego momentu stał się zły, zgorzkniały, nieczuły, pozbawiony ludzkich uczuć. Nie lubił już Gerdy, a z innych ludzi się naśmiewał.

Chłopczyk utracił dziecięcą radość i wrażliwość – w świecie nie widział już nic pięknego ani godnego uwagi. Wszystko wydawało mu się szkaradne i brzydkie, w tym również inni ludzie. Stał się oziębły, oschły, prawie w ogóle nie pokazywał emocji.

Dopiero za sprawą olbrzymiej miłości Gerdy i podjętego przez nią wysiłku udało się odczarować Kaya i sprawić, by na powrót patrzył na świat oczami niewinnego, ufnego dziecka.

Baśń pokazuje, że najprawdziwsze piękno świata mogą odkryć i poznać tylko osoby bezbronne, do bólu szczere, ufne, niewinne, potrafiące rozkoszować się przyrodą i obdzielać swoją radością innych. To dzięki wrodzonej dobroci i życzliwości Gerda uzyskuje pomoc od napotkanych na swojej drodze ludzi i w ten sposób dociera do pałacu Królowej.

Na końcu baśni pojawiają się biblijne słowa, które odczytuje babcia: „A jeśli nie staniecie się jako dzieci, nie osiągniecie Królestwa Bożego”. Okazuje się, że tylko przybierając postawę dzieci i  ich ufne, nieskażone fałszem spojrzenie na świat, możemy docenić jego piękno i wartość. Kay, zraniony odłamkami diabelskiego lustra, utracił tę możliwość, gdyż stał się jakby dorosły, w złym tego słowa znaczeniu – z dystansem i bez emocjonalnego zaangażowania patrzył na świat i nie potrafił już dostrzec w nim niczego  pięknego ani dobrego. Nic nie sprawiało mu radości.